Obserwatorzy

Żyj Uważnie-Ważne Jak Żyjesz !!!

13.03.2012

Pomóżmy Piotrusiowi

Źródło:  http://www.mygorzow.pl/content/pom%C3%B3%C5%BCmy-ci%C4%99%C5%BCko-choremu-piotrusiowi-potrzebna-krew




05 maja 2010 r. u Piotrusia rozpoznano ostrą białaczkę szpikową. Rozpoczęła się trudna walka z groźną chorobą w szczecińskiej Klinice na oddziale Hematologii dziecięcej. Pierwszy nawrót choroby objawił się bardzo szybko - już po I bloku chemioterapii. Dlatego też natychmiast Piotrusia skierowano na przeszczep szpiku, który miał miejsce 03 grudnia 2010 r. Od połowy stycznia 2011 r., wymęczony pobytem w szpitalu, Piotruś przebywał w domku (w rodzinnym Gorzowie Wlkp.). Początkowo co 2 tygodnie, a następnie raz w miesiącu wymagane były kontrole w Szczecinie, bądź we Wrocławiu, ale nieustannie Piotruś przyjmował leki w domu. Jak mówi mama Piotrusia, p. Małgorzata - Był to cudowny rok. Niestety z powodu pogarszających się wyników chimeryzmu - u Piotrusia pracował nie tylko nowy szpik od dawcy, ale również i jego stary, który zaczął rosnąć w pewnym momencie wypierając dawcę - zdecydowano o doszczepieniu w grudniu 2011 r. Niestety miesiąc później wyniki morfologii uległy bardzo dużemu pogarszeniu (pojawiły się siniaki i wybroczyny). Pojechaliśmy na kontrolę do Wrocławia. 12 stycznia 2012 r. we Wrocławiu, a następnie 15 stycznia br. w Szczecinie potwierdzono II wznowę choroby u Piotrusia - od tej pory Piotruś z mamą stale przebywa w szpitalu. Mama Piotrusia wyjaśnia - Piotruś przeszedł w Szczecinie bardzo ciężkie zakażenie po bloku chemii, osiągnęliśmy remisję choroby i od tego wtorku (21 luty br.) przebywamy w klinice we Wrocławiu. Obecnie jesteśmy w trakcje podawania specjalnej chemioterapii przed przeszczepem. Potrwa ona 7 dni. Robionę są też badania przed przeszczepem jak EKG, USG, tomografia, badania dentystyczne. Po jednym dniu przerwy, tj. na 01 marca planowany jest II przeszczep komórek macierzystch od dawcy (od tego samego dawcy - komórki są zamrożone we Wrocławiu). Dzień przed przeszczepem p. Małgorzata z synkiem przeniesiena zostanie na specjalną, tzw. zamkniętą, salę i tam pod specjalną ochroną będą czekać aż "nowy" szpik zacznie pracować. Może to trochę potrwać nawet do 3 tygodni. Przed przeszczepem wyniki morfologii są zerowane - dosłownie. Pani Małgorzata zwraca się z apelem - Piotruś będzie potrzebował krew i płytki krwi by móc przetrwać ten bardzo ciężki i niebezpieczny okres, a grupa krwi (A RH-) którą obecnie ma należy do rzadkich. Stąd nasze apele  o pomoc i oddawanie krwi.
Krwi RH- brakuje wszędzie i można ją też oddawać w Gorzowie Wlkp. - np. w szpitalu przy ul. Dekerta. Oddana krew w Gorzowie Wlkp. co prawda nie będzie przekazana do Wrocławia, ale na pewno uratuje komuś życie.
Ponadto każdy może przekazać jeden procent podatku dla Piotrusi - o co bardzo prosimy w imieniu mamy oraz dziadka, p. Kazimierza, Piotrusia.
Przekazanie 1% z podatku:Numer KRS: 0000086210 koniecznie z dopiskiem: Piotr Ziegler

lub
konto dla wpłat: 11 1160 2202 0000 0001 0214 2867
Fundacja "Na ratunek dzieciom z chorobą nowotworową"
ul. Bujwida 42, 50-368 Wrocław
tytuł wpłaty: PIOTR ZIEGLER
KRS: 0000086210
Piotruś z mamą

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz