Obserwatorzy

Podkarpackie Hospicjum dla Dzieci z siedzibą w Rzeszowie - pomóż nam pomagać chorym Dzieciom

Żyj Uważnie-Ważne Jak Żyjesz !!!

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą akcje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą akcje. Pokaż wszystkie posty

5.09.2015

Szefowa kontra sarcoma synoviale.Pomóż jej wygrać !


Kochana Drużyno!
Trochę to trwało, ale znaleźliśmy! Wczoraj lekarze z UNIKILINIK z niemieckiego Aaachen ostatecznie potwierdzili, że jest metoda na gada, który zagnieździł się w płucach Szefowej! Zaproponowali dwie operacje z tygodniową przerwą między nimi i nowatorską radioterapię. Lekarz, który wraził swoją gotowość uratował już niejedno życie i chce walczyć o kolejne - o życie Martyny!
I to koniec dobrych wiadomości... Otrzymaliśmy też kosztorys. Życie Martyny kosztuje 40.000,00 Euro...Najbliżsi Mati takich pieniędzy nie mają.... A czas gra w tym przypadku ogromną rolę...
DLATEGO OGŁASZAMY WIELKĄ AKCJĘ! Kochani - walczymy o Martynę, bo dobroć ludzi nie raz już uratowała zagrożone życie. I tym razem też się uda!
Kochani - udostępnijcie tę informacje wszędzie, gdzie możecie, zaproście do pomagania Szefowej każdego, kto ceni drugiego człowieka. Im szybciej zgromadzimy potrzebne środki, tym szybciej niemieccy lekarze wyeksmitują gada!
Każda darowizna przekazana na subkonto Martyny w Fundacji Kawałek Nieba to kroczek w kierunku wygranej. Już w poniedziałek Fundacja zgłosi też Martynkę do zbiórki na portalu SiePomaga - będzie można wpłacać środki, będzie można wysłać sms!

25.03.2014

Spełnijmy marzenie Tomka :)

Organizatorzy: Jolanta Radomska
 
 
                 
 
Witam wszystkich, którzy zaglądają i być może dołączają do tego wydarzenia.
Nazywam się Jolanta Radomska, choć większość osób zna mnie jako Panią Niteczkę. Jestem mamą 3 młodych ludzi: Agnieszki (15 lat), Marka (17 lat) i Tomka (21 lat). I właśnie to wydarzenie ma nade wszystko dotyczyć marzenia naszego Tomka, zwanego ...przez wielu Wojownikiem, bo historia Jego życia bardziej przypomina walkę niż szarą historię dnia codziennego. Pozwólcie, że krótką ją Wam zakreślę.
Tomek urodził się pierwszego dnia 27 tygodnia ciąży i ważył 1100g. Niestety od pierwszych chwil lekarze nie dawali Mu żadnej szansy. Przez 42 doby Tomek był podłączony do respiratora. W między czasie zasklepiła Mu się dziura w sercu, przeszedł zapalenie płuc, przeżył kilkanaście wylewów krwi do mózgu. Potem jeszcze aż do ukończenia 3 miesiąca życia leżał w inkubatorze. W 4 miesiącu życia trafił z powodu bezdechu do szpitala. Po miesiącu wyszedł, by po kolejnym tygodniu pewnego poranka znów zapadły Mu się płuca i przestał oddychać. Kolejny szpital. Potem jeszcze kolejna choroba, bo przyszedł stan zapalny układu moczowego i uczulenie na lek. Tak oto ok. 8 pierwszych miesięcy życia Tomka to były szpitale. W rozpoznaniu w tamtym czasie widnieje, że Tomek miał uszkodzony centralny układ nerwowy, rozpoznanie 4- kończynowe porażenie. Każdy nam wmawiał, że będzie tylko „rośliną”. Nie uwierzyliśmy. Sami Go rehabilitowaliśmy. Gdy Tomek miał ok. 1,5 roku pierwszy raz sam usiadł. Było to w czasie, gdy ja pierwszy raz walczył z rzutem mojej choroby (SM). Tomek zaczął chodzić jak miał ok. 2,5 roku. W zerówce został odroczony, bo był zbyt słaby. W podstawówce przez pierwsze 3 lata przeszedł normalnym rytmem, ale było widać, że mocno odstaje od dzieci pod względem emocjonalnym. Wtedy też psychiatra orzekł, że Tomek ma Zespół Aspergera. Od 4 klasy szkoły podstawowej aż po koniec gimnazjum Tomek miał indywidualny tryb nauki, ale na terenie szkoły, więc był przez nas prowadzany i odbierany ( do dziś ma fobię przestrzenną). Tomek jak miał 2,5 roku otrzymał pierwsze okulary, a rozpoznaniu miał retinopatię wcześniaczą. Od tamtego czasu Tomek nosi okulary, a w wieku lat ok. 10ciu okazało się, że Tomek musi nosić aparat słuchowy, ma aparatowane ucho lewe.
W wieku ok. lat 14 obudziła się śpiąca w Tomku nieuleczalna choroba genetyczna jak się okazało – Zespół Ehlersa Danlosa typ 6 (jest ich około 60 tak chorych na świecie, a w Polsce ok 3). To właśnie ta choroba sprawiła, że obecnie Tomka oczy są na krawędzi ślepoty. Wada przekroczyła już -30 dioptrii obojga oczu. I niestety mocno postępuje. Oczy nie można operować. Mamy konsultację międzynarodową. Stan oczu jest fatalny. Do tego jakby było mało od ponad 3 lat Tomek ma powstrzymywany zanik mięśni – otrzymuje 4 razy dziennie wlewy bezpośrednio do żołądka. Tomek też sam nic nie pokroi, nie potnie, ciężko Mu się pisze, bo Jego palce nie posiadają blokad i wyginają się w najdziwniejszych kierunkach. Tomek dotąd nigdy się nie poddawał, ale tej zimy niestety musieliśmy wywiesić białą flagę… i Tomek, po półtora roku nauki LO w domu musiał zrezygnować, bo oko lewe ma zmiany neurologiczne i komplikuje widzenie, w tym czytanie i pisanie. Jakby było mało, właśnie czekamy na potwierdzenie, czy ma gruczolaka nerwu wzrokowego.

Od zawsze nasz syn był dla nas wzorem. Nigdy się nie poddał, choć wiele razy śmierć zaglądała Mu w twarz (ostatni raz dwa miesiące przed 18stymi urodzinami). Teraz ma 21 lat i każdego dnia motywuje mnie (choruję na Sm) do działania. Tomek od zawsze kocha piłkę nożną, motoryzację, tenis, skoki narciarskie.
Obiecałam Mu, że jak już stanie na nogi na tyle, że będzie możliwa podróż przez Europę zabiorę Go w podróż w Jego ukochane miejsca. Teraz, po ostatnim pogorszeniu kolejnym wzroku, po rozmowie z lekarką, wiem, że nie mogę już czekać. Nie mogę zwlekać. Zatem razem z wlewkami, strzykawkami, lekami chcę na w drugiej połowie wyruszyć w podróż życia z moimi dziećmi. Nie damy radę lecieć samolotem, więc czeka nas podróż samochodem, a że z Tomkiem do lat zawsze jeździ Jego pies (który zawsze wspiera Tomka każdego dnia)– Kasumi. Mieliśmy zdążyć dojechać w maju na finał Ligii Mistrzów w Lizbonie. Niestety ciągłe wyczekiwania na badania, zmusiły nas do przesunięcia terminu wyjazdu dopiero na sierpień.

A chcemy jechać: Poznań – Berlin (przejazd) – Monachium (Allianz Arena) – Lyon ( stadion Olympique Lion) – Marsylia ( przejazdem) – Barcelona ( Camp Nou) – Madryt ( Santiago Bernabeu) – Lizbona (Estadio Da Luz)
a powrót: Lizbona – Bordeaux (przejazd) – Paryż ( Kort Phillippe Chatrier) – Kolonia ( Klub FC Koln) – Nurburging (najdłuższy tor na świecie, na którym Tomek może się z tatą przejechać) – Lipsk (przejazd)- Poznań

Są to miejsca, które są dla Tomka bardzo ważne. Celem głównym jest przejazd przez te wszystkie miejsca będące Jego marzeniem.
Na inne stadiony spróbujemy choć na 5 minut wejść. Niektóre pewnie zobaczymy przez przysłowiowy płot. Ale ważne, żeby Tomek miał szanse ten raz w życiu to wszystko zobaczyć i gdy przyjdzie najgorsze, żeby mógł czerpać z tych wspomnień siłę. To też wielka nagroda za 21 lat walki. Bo moje serce matki mówi mi jedno, że muszę to dla Niego zrobić.

I tu moja prośba. Wielu z Was mieszka na trasie naszej podróży – potrzebujemy wiedzieć, gdzie są tańsze miejsca, gdzie można przespać się – w tym też w opcji – z camperem, jeśli taki uda nam się gdzieś taniej wynająć. Szukamy miejsc noclegowych i informacji, co jeszcze na tej trasie możemy pokazać Tomkowi – mogą to być inne dziedziny życia, nie tylko sport.
Co najważniejsze – może znacie kogoś, kto może nam w jakiejś przystępnej cenie wynająć camper, bo każda złotówka jest dla nas bezcenna. Jeśli ktoś chciałby coś nam doradzić, jak usprawnić taką podróż, to proszę pomóżcie. Wiem, że są ważniejsze akcje w sieci, że każdy może powiedzieć, „no przecież on nie umiera” … ale ja już w życiu 6 krotnie przywracałam osobiście Tomkowi życie. Poza tym każdego dnia szybko traci wzrok. Zatem odwlekamy nieuniknione. Nie chcę wieźć Tomka w te miejsca już niewidomego. Chcę, żeby obrazy z tych wymarzonych miejsc dały Mu w przyszłości siłę do zmierzenia się z ciemnością, która Go otoczy. Czy to mało? Na co mam czekać? Z moim zdrowiem jest tak, że dziś się poruszam, a za rok mogę wylądować na wózku. Nie dam rady wtedy. Nie chcę czekać. Nie chcę żałować, że się spóźniłam. Nie chcę w te miejsca też wieźć Tomka, jak już nie będzie widział. Choroba Tomka znowu mocniej atakuje i jest nieobliczalna. Nikt o niej nie wie za wiele. Każdy przypadek rozwija się inaczej. Czas nie jest naszym sprzymierzeńcem i stąd moja prośba.

Nie prosimy o pieniądze… prosimy tylko o pomoc w ułożeniu tej podróży w sensowną całość.

Czas trwania wydarzenia od dziś do 30 czerwca 2014.
 
 
Pani Jola nie prosi o pieniążki tylko o pomoc w zorganizowaniu podróży,pomoc w spełnieniu marzeń jej ukochanego syna.Niestety nie mieszkam na trasie marzeń Tomka ,dlatego rozpowszechniam ten apel,to wydarzenie.Proszę pomóżmy Tomkowi i jego mamie.
                                                                                                                                                     
 
 

22.02.2013

3.02.2013

Zakręcona Akcja : Maciej Dla Macieja














PRZYŁĄCZ SIĘ I TY !!!

"Wszystkie Maćki  To Fajne Chłopaki"

Rozpoczęła się zakręcona akcja , nad którą honorowy patronat objął  znany projektant mody Maciej Zień.Celem akcjii jest zebranie środków na leczenie i rahabilitacje  Maćka Oświecińskiego.Mały
Maciek urodził się w 29 tygodniu ciąży powikłanej EPH-gestozą, w zamartwicy wewnątrzmacicznej RDS IIIst. ZZO IIIst. niedokrwistością wcześniaczą, przepuchlinami pachwinkowymi..
Dostał 2 punkty według skali Apgar w 1 min życia, ważył 940g. Przez dłuższy czas leżał na OION-ie zaintubowany i podłączony do respiratora gdzie stosowano leczenie resuscytacyjne.Od 10 doby życia oddech wspomagany n-... CPAP. W 18 dobie życia stan pogorszył się, wystąpiły zaburzenia oddychania ( wymagał tlenoterapii biernej przez 6 dni) oraz zaleganie treści pokarmowej.. Jednym słowem stan Maćka był krytyczny, w tym czasie odbył się chrzest dziecka... wszystkie moje emocje które przeżyłam w tym czasie są nadal we mnie a opisane zostały w Pamiętniku 2002- 2010 na naszej stronie...
W 26 dobie życia w stanie średnim w inkubatorze bez tlenu na własnym oddechu został przekazany do oddziału OIOM SPDSK celem założenia wejścia centralnego...podczas którego wpadł w śpiączkę spowodowaną dużą dawką narkozy- tam też usłyszałam że moje dziecko do końca życia będzie żyło jak roślinka...
I chociaż takich kryzysów było kilka UDAŁO się dzięki ogromnej woli życia przez Maćka, dzielnie walczył o swoje życie a lekarze z oddziału neanatologii PSKa robili co mogli by żył...
Mimo że podczas walki o jego życie leki uszkodziły jego nerwy słuchowe i trafiliśmy pod opiekę kilku poradni specjalistycznych jestem najszczęśliwszą mamą na świecie... jak wiecie Maciek jest z czwartej ciąży, jedynej która zakończyła się sukcesem..
Słuch udało się zdiagnozować dopiero w wieku 8 miesięcy ponieważ miał bardzo wąskie przewody słuchowe i od tego czasu zaczeła się nasza przygoda...
Ostatnio zdiagnozowano u niego małogłowie, zaburzenia SI, lekki autyzm, cechy dysformiczne twarzoczaszki i cierpi na mieszane bóle głowy ze współistnieniem komponentów naczynioruchowych i napięciowych. W dalszym ciągu jest diagnozowany w różnych kierunkach.
JAK MOŻEMY POMÓC:

Można dokonywać wpłat na subkonto w fundacji:

Fundacja Dzieciom “Zdążyć z Pomocą”
ul. Łomiańska 5, 01-685 Warszawa

Nr konta: 15 1060 0076 0000 3310 0018 2615
z dopiskiem: 5069 Oświeciński Maciej - darowizna na pomoc i ochronę zdrowia

Można przekazać również 1% PODATKU:

Wystarczy w rozliczeniu podatkowym wpisać:
nazwa OPP: Fundacja Dzieciom”Zdążyć z Pomocą”
KRS: 0000 037 904
informacje uzupełniajace: "5069 Oświeciński Maciej" ( Koniecznie w tej kolejności )

Lub można wpłacic tu-

Fundacja „Dbam o Zdrowie”
ul. Marywilska 42, 03-042 Warszawa

ING Bank Śląski S.A. 91 1050 0086 1000 0023 2186 3413
zawsze z dopiskiem: " dla Macieja Oświecińskiego"

Można przekazać również 1% PODATKU:

Wystarczy w rozliczeniu podatkowym wpisać:
nazwa OPP: Fundacja „Dbam o Zdrowie”
KRS: 0000 286 305
informacje uzupełniajace: "Oświeciński Maciej"

Lub tu-

Fundacja Dzieciom „SAWANTI”
ul. Wyzwolenia 31
43- 365 Wilkowice

ING Bank Śląski w Bielsku-Białej nr konta:
82 1050 1070 1000 0023 6041 7782
z dopiskiem- darowizna na rzecz Oświeciński Maciej

12.12.2012

Wyślij świąteczną kartkę do chorego dziecka

http://marzycielskapoczta.pl/swiateczna-kartka/


Świąteczna Kartka” to niekomercyjna akcja wysyłania tradycyjnych, bożonarodzeniowych i noworocznych kartek do ciężko chorych dzieci. Nasza inicjatywa wystartowała 1 grudnia i potrwa do końca miesiąca.
Pokażmy, że tradycja wysyłania świątecznych kartek nie tylko jest wciąż żywa, ale nigdy nie miała się tak dobrze! Gdyby każdy rodak przy wysyłaniu kartek posłał jedną choremu dziecku, ileż by to było wsparcia do walki z chorobą, ile dobrej energii dla dzieci na cały nowy rok!


„Świąteczna Kartka” jest inicjatywą Marzycielskiej Poczty czyli akcji polegającej na pisaniu listów i kartek do ciężko chorych dzieci. Marzycielska Poczta trwa nieprzerwanie od trzech lat i wszyscy bez wyjątku pomagamy przy niej jako wolontariusze.
Okres świąt to jedyny taki czas w ciągu roku gdy do chorych dzieci może popłynąć tak potężne wsparcie. Prosimy, pomóż nam dotrzeć z ideą akcji do jak największej liczby osób! Nie stoi za nami żaden sponsor więc informacja o akcji rozchodzi się „pocztą pantoflową”.
Jak możesz pomóc:
  • Zamieść na swojej stronie jeden z naszych bannerków (zajrzyj do zakładki „Bannerki akcji” po lewej stronie menu)
  • Przekaż lokalnym mediom ze swojej miejscowości informację o wystartowaniu akcji (zajrzyj do zakładki „Dla mediów” po lewej stronie menu)
  • Zorganizuj w swojej szkole/pracy akcję tworzenia kartek
  • Napisz o nas na swojej stronie, Facebooku czy innym portalu społecznościowych
Za każdą pomoc w imieniu dzieci serdecznie dziękujemy!

8.11.2012

Nie dajmy Maćkowi marznąć...

AKCJA POMOCOWA:

Zapraszam do wzięcia udziału w akcji pomocowej.
Akcja przeprowadzana jest na sugestię użytkowników forum, a także związana jest z wyraźną potrzebą  pomocy.

Koszt 1 tony wegla to ok. 750 zł


Akcję prowadzi Karolina S. i do niej prosze o zgłoszenie sie chętnych ,którzy chcą pomóc Agnieszce i jej synkowi.

http://www.podaruj-zycie.eu.org/forum/index.php?topic=2384.new%3Bboardseen#new

Serdecznie zapraszam do pomocy .Aga i Maciek bardzo tej pomocy potrzebują.

28.06.2012

Daj włos ...

http://www.tvp.pl/styl-zycia/magazyny-sniadaniowe/pytanie-na-sniadanie/wideo/idziesz-do-fryzjera-oddaj-wlosy/5010584


Oddając u fryzjera włosy można pomóc kobietom chorym na raka. Fundacja Rak'n'roll zainicjowała akcję „Daj włos” i nawiązała współpracę z zakładami fryzjerskimi, by zbierać włosy na peruki dla kobiet, które w wyniku chemioterapii straciły włosy.

Pomóżmy Grzegorzowi w zakupie protezy...

https://www.facebook.com/events/441468279206793/

Zwracam się do Was z wielką prośbą o pomoc w zgromadzeniu środków pieniężnych na zakup protezy nogi, która umożliwi mi aktywne życie bez wózka inwalidzkiego.
Protezę dla mnie wykona zakład protetyczny z Konstancina Mark Protetik. Firma protetyczna wypożyczyła mi komponent...y protezy, na których mogę uczyć się chodzić i przyzwyczajać się do funkcjonowania bez wózka. Mam też szansę wyrobić sobie zdanie na temat różnych komponentów, na które mogę się zdecydować.

Proteza, którą widzicie na zdjęciu, jest dla mnie pierwszą „nogą” ze wstępnie dobranymi wypożyczonymi modułami. Mam możliwość przetestowania kilku różnych stóp i kolan protezowych przed dokonaniem ostatecznego wyboru. Po 3-tygodniowej rehabilitacji i odebraniu protezy po prostu zacząłem chodzić. Zacząłem od schodów :)
Możliwość wypożyczenia części, z których składa się proteza, daje mi czas na zebranie brakującej części pieniędzy do opłacenia finalnego produktu, jakim będzie proteza zbudowana z wybranych przeze mnie komponentów. Brakuje mi jeszcze 25 tys. złotych, co stanowi ok. 60% wartości protezy.

Wreszcie znalazłem w sobie siłę i miałem czas, żeby zadbać o siebie i wrócić na nogi po poważnym wypadku w 2003 roku.

Chciałbym prosić wszystkich, którzy mogą i chcą, aby przekazali na moją rzecz darowiznę.
Środki pieniężne zebrane w taki sposób zostaną wykorzystane na pokrycie kosztu wykonania protezy i rehabilitację. Ważna jest dla mnie każda złotówka, jej ofiarowanie przybliży mnie do realizacji marzenia ponownego stanięcia na nogach i sprawnego życia bez wózka.

Jestem podopiecznym Dolnośląskiej Fundacji Rozwoju Ochrony Zdrowia i na rachunku bankowym fundacji gromadzone są pieniądze na moją wymarzoną protezę i rehabilitację.

Tylko dlatego, że nie jestem sam w stanie sfinansować zakupu protezy, jeszcze raz bardzo proszę o pomoc w zgromadzeniu środków finansowych na dalszą rehabilitację.

Ewentualna pomoc z Waszej strony może przyjąć formę darowizny przekazane na ten konkretny cel na poniższy rachunek bankowy:

Dolnośląska Fundacja Rozwoju Ochrony Zdrowia
Bank Pekao S.A. I Oddział Wrocław
79 1240 1994 1111 0010 1861 8795
Z dopiskiem: darowizna na cele ochrony zdrowia „Grześ”

Będę bardzo wdzięczny za każdą okazaną życzliwość. W tym roku postanowiłem coś zmienić w swoim życiu na lepsze, zrealizować odłożone dawno plany i chcę zacząć żyć bez wózka. Czeka mnie długa i ciężka droga, ale nie tracę wiary, że wysiłek się opłaci.

27.06.2012

Pomóżmy Franiowi !!!!

Oto nasz dom http://dompraktyczny.blogspot.com/

Chcemy sprzedać dom, aby zapewnić Franiowi nieograniczony dostęp do rehabilitacji i leczenia. Chcemy, aby nasza córcia, Natalia, miała wreszcie w miarę uregulowane życie, bo przez nasze ciągłe wyjazdy z Franiem i ona bar...dzo cierpi.
Franuś nie ma całego czasu tego świata - każdy miesiąc jest dla niego ogromnie ważny.
Tu jest napisane wiecej o Franiu i powodach, dla których sprzedajemy dom: http://zrobmy-to-razem.pl/art/historia-frania

Proszę, rozsyłajcie informację o naszym domu do swoich znajomych. Wierzymy, że ta drogą znajdziemy kupca.
 

26.06.2012

Kolejny Protest Opiekunów Osób i Dzieci Niepełnosprawnych !!!

02.07.2012 godz. 13:00
Kolejny PROTEST Opiekunów Osób i Dzieci Niepełnosprawnych w Bydgoszczy przed Urzędem Wojewódzkim ul. Jagiellońska 3.
http://www.rodzinyon.pl/forum/showthread.php?tid=687

Samą miłością dzieci nie nakarmimy!!!- pomóż i podpisz petycję.

http://www.petycjeonline.com/sam_mioci_dzieci_nie_nakarmimy


My, opiekunowie osób niepełnosprawnych, zebrani na Forum "Rodziny ON" - najsłabsza grupa społeczna, której głosu nikt nie słucha - kierujemy do Pana Prezydenta Unii Europejskiej apel o wsparcie naszych postulatów zmierzających do poprawy warunków życia rodzin, w których przynajmniej jedno z rodziców zmuszone jest do rezygnacji z pracy, by zaopiekować się swym niepełnosprawnym, niezdolnym do samodzielnej egzystencji chorym.
Pragniemy przedstawić Panu sytuację materialno-prawną opiekunów, którzy czas swej największej aktywności życiowej i zawodowej, a nierzadko całe życie, poświęcają na długoletnią opiekę nad niepełnosprawnym. Chcielibyśmy również zwrócić Pana uwagę na sam fakt istnienia tej odrębnej grupy rodziców-opiekunów, którzy wskutek braku właściwych regulacji ustawowych i systemowej pomocy rodzinie z niepełnosprawnym dzieckiem, zostają bez własnej winy wykluczeni z życia społecznego i pozbawieni konstytucyjnie zagwarantowanych praw równego traktowania, wolności wyboru i wykonywania pracy.
Przez ponad 20 lat trwania demokratycznego państwa, kolejne rządy nie opracowały żadnego modelu kompleksowego wsparcia takiej rodziny, realizowanego w sposób ciągły, w różnych fazach życia niepełnosprawnego dziecka - od urodzenia, przez dojrzałość, do śmierci. Od 1989r. kolejne zmiany ustawowe dotyczące świadczeń opiekuńczych poprzez ograniczanie ich wysokości i zaostrzanie warunków przyznawania, ukierunkowane są na oszczędności dla budżetu, zamiast na realną pomoc dla dotkniętych nieszczęściem rodzin. Skutkiem takiego świadomego działania decydentów jest powiększająca się grupa rodzin z dochodem na osobę poniżej minimum socjalnego, nieobjęta pomocą państwa.

Rodzice i opiekunowie tych niepełnosprawnych, którzy nie mają możliwości egzystencji i rozwoju - wymagają 24 godzinnej opieki - niesprawiedliwie postrzegani są jako grupa biernych, niezaradnych życiowo osób, wyciągających rękę po państwowe pieniądze. Nie zgadzamy się z tym wizerunkiem. Nie jesteśmy ciężarem dla państwa - z poświęceniem i oddaniem wykonujemy ważną pracę na rzecz społeczności. Pracę, która powinna być dostrzeżona i doceniona przez Państwo, co uwzględnić należy w prawodawstwie poprzez stworzenie spójnego systemu wsparcia finansowego opiekunów oraz odpowiednich rozwiązań emerytalno-rentowych. Decyzja o rezygnacji z pracy zawodowej nie wynika z naszego wygodnictwa, ale z konieczności - poświęcamy osobisty i zawodowy rozwój dla opieki nad swoim niepełnosprawnym, niezdolnym do samodzielnej egzystencji dzieckiem po to, by wspierając je w rehabilitacji i indywidualnej ścieżce rozwoju, dać szansę na integrację ze społeczeństwem. Ceną, jaką płacimy, jest pozostawanie poza nawiasem pracującego, płacącego podatki społeczeństwa, wskutek czego szybko stajemy się beneficjentami opieki społecznej, nie zawsze zasługując na wsparcie Państwa. Szeroko pojęta odpowiedzialność za los naszych dzieci nie pozwala nam na poprawę swej sytuacji poprzez scedowanie ich wychowania na Domy Pomocy Społecznej, co znacznie obciążyłoby budżet państwowy, gdyż średni koszt utrzymania dziecka niepełnosprawnego w specjalistycznej placówce to ok. 4 tys. zł miesięcznie. Można, zatem uznać, iż rodzice dzieci niepełnosprawnych rezygnujący z pracy zawodowej mają ogromny wkład w kształtowanie budżetu państwa, natomiast Państwo, ustalając wysokość pomocy dla tych rodziców, wydaje się tego faktu nie zauważać.

Jednocześnie pragniemy zwrócić Pana uwagę na fakt, że w naszym ustawodawstwie brak jakichkolwiek rozwiązań ułatwiających i umożliwiających powrót opiekuna niepełnosprawnego dziecka do życia zawodowego, a tym samym jego choćby częściowe uniezależnienie się od pomocy opieki społecznej. Mamy tu na myśli pomoc Państwa w postaci zorganizowanej i odpowiednio wykwalifikowanej opieki dla niepełnosprawnych i często również ciężko chorych dzieci, w czasie którego rodzice mogliby pracować zawodowo. Zaznaczamy, że przedszkola integracyjne oraz szkoły specjalne nie spełniają pokładanych w nich oczekiwań w sytuacji ciężkich postaci niepełnosprawności w stopniu głębokim, ponieważ dzieci z ww. postaciami niepełnosprawności nie są do tych placówek w ogóle przyjmowane. W wielu krajach Unii Europejskiej normą jest, że w sytuacji ciężkich postaci niepełnosprawności państwo finansuje tzw. asystenta osoby niepełnosprawnej. Osoba taka może zastąpić rodzica w opiece nad dzieckiem, gdy ten pragnie powrócić do życia zawodowego. Brak podobnych rozwiązań w naszym ustawodawstwie skazuje rodziców dzieci niepełnosprawnych na rezygnację z pracy w celu sprawowania osobistej opieki nad chorym dzieckiem. Często decyzja ta nie jest świadomym wyborem, lecz przykrą koniecznością. Nikt bowiem nie pyta nas, czy chcemy kontynuować pracę zawodową, czy też przez całą dobę sprawować opiekę nad niepełnosprawnym dzieckiem

Mając na uwadze ten fakt pragniemy Panu przedstawić przesłanki determinujące nas do podejmowania działań zmierzających do zmiany niespójnych i niesprawiedliwych przepisów.

- zasiłek pielęgnacyjny w chwili obecnej 153 zł przyznawany w celu częściowego pokrycia wydatków wynikających z konieczności zapewnienia opieki i pomocy innej osoby w związku z niezdolnością do samodzielnej egzystencji oraz
- świadczenie pielęgnacyjne w kwocie 520 zł przysługujące rodzicowi rezygnującemu z pracy zawodowej w celu sprawowania stałej opieki nad niepełnosprawnym w związku z jego znacznie ograniczoną możliwością do samodzielnej egzystencji.

Z przykrością i rozżaleniem stwierdzamy, że wysokich kosztów leczenia i rehabilitacji niepełnosprawnego dziecka, a przede wszystkim utraty jednego źródła dochodu nie "pokrywa częściowo" symboliczna wręcz kwota 153 zł zasiłku pielęgnacyjnego i 520 zł świadczenia pielęgnacyjnego.

Zgodnie z uzasadnieniem Wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 107/6/A/2008 z dnia 18 lipca 2008 r. Sygn. akt P 27/07* „Celem świadczenia jest zastąpienie dochodu, wynikającego ze świadczenia pracy, której nie może podjąć osoba pielęgnująca dziecko niepełnosprawne, również pełnoletnie”, w przeciwieństwie do nagminnie stosowanej interpretacji celu tego świadczenia przez MPiPS, jako: „częściowe zrekompensowanie utraty dochodów… a nie ich zastąpienie”. Poza tym, wydaje się niedorzecznym posługiwanie się określeniem „częściowej rekompensaty” w przypadku, kiedy rodzic (opiekun) ma ustawowy zakaz podejmowania jakiejkolwiek pracy, gdyż skutkowałoby to odebraniem tej „częściowej rekompensaty”.

Naszym zdaniem problemy interpretacyjne, co do celu świadczenia biorą się tak naprawdę z braku rzetelnej definicji, komu i za co się ono należy. Chcielibyśmy jeszcze raz podkreślić, iż w naszym rozumieniu świadczenie pielęgnacyjne zastępuje dochód z tytułu zaniechania świadczenia pracy zawodowej i podjęcia w zamian opieki, 24 godzinnej opieki (a więc także pracy) nad osobą niepełnosprawną. Jeżeli zgodnie z wyżej cytowanym uzasadnieniem wyroku świadczenie zastępuje dochód wynikający ze świadczenia pracy, której rodzic (opiekun) nie może podjąć ze względu na stan zdrowia dziecka, to uzasadnionym wydaje się być ustalenie wysokości tego świadczenia, jako wynagrodzenia za pracę – w tym wypadku jako minimalnego wynagrodzenia.

Definiując świadczenie pielęgnacyjne zgodnie z uzasadnieniem Wyroku Trybunału Konstytucyjnego (p. pkt 1), odbieramy obecną weryfikację, co 3 lata, jako zasadę niesprawiedliwą i pogłębiającą ubóstwo niepełnosprawnych i ich opiekunów. Utrzymywanie świadczenia pielęgnacyjnego w wysokości 520 zł, przy jednoczesnym wzroście wynagrodzenia minimalnego z 800 zł do 1.500 zł na, przestrzeni ośmiu lat, doprowadziło do degradacji społecznej beneficjentów tego świadczenia i dlatego sprzeciwiamy się utrzymywaniu dotychczasowego sposobu naliczania wysokości świadczenia, jako wysoce dyskryminującego rodziców zmuszonych do rezygnacji z pracy.

Każde dziecko ma prawo do troski i pomocy, ale uznając szczególne potrzeby dziecka niepełnosprawnego, Konwencja o Prawach Dziecka w art. 23 podkreśla, że pomoc ta ma zapewnić „skuteczny dostęp do oświaty, nauki, opieki zdrowotnej, opieki rehabilitacyjnej, przygotowania zawodowego oraz możliwości rekreacyjnych, realizowany w sposób prowadzący do osiągnięcia przez dziecko jak najwyższego stopnia zintegrowania ze społeczeństwem oraz osobistego rozwoju, w tym jego rozwoju kulturalnego i duchowego.”

Chcielibyśmy zwrócić Pana uwagę na jeszcze jedną bardzo ważną kwestię - to dzięki trudom poniesionym przez rodziców niepełnosprawnych dzieci, poświęceniom i ogromnemu naciskowi na rehabilitację oraz edukację, część tych dzieci ma szansę, by w dorosłym życiu być pełnowartościowymi, przydatnymi społeczeństwu pracownikami, zarabiającymi na swoje utrzymanie. Ale, aby osiągnąć ten cel w przyszłości, rodziny potrzebują większego wsparcia i zaangażowania ze strony Państwa już dziś: zwiększania, a nie zmniejszania środków na opiekę, rehabilitację i edukację. Oczywistym jest fakt, iż to rodzice ponoszą główną odpowiedzialność za zabezpieczenie w ramach swoich możliwości warunków życia niezbędnych do rozwoju dziecka. Obowiązkiem Państwa jest jednak podejmowanie właściwych kroków dla wspomagania rodziców w realizacji prawa każdego dziecka do korzystania z systemu zabezpieczenia społecznego, z uwzględnieniem zasobów i warunków życia dziecka. Zgodnie z art. 23 pkt. 1 Konwencji o Prawach Dziecka obowiązkiem Państwa jest zapewnienie dziecku psychicznie lub fizycznie niepełnosprawnemu w pełni normalnego życia w warunkach gwarantujących godność, umożliwiających osiągnięcie niezależności oraz ułatwiających aktywne uczestnictwo dziecka w życiu społeczeństwa. Państwo, uznając szczególne potrzeby dziecka niepełnosprawnego i prawo do szczególnej troski, powinno zapewnić oraz rozszerzać pomoc osobom odpowiedzialnym za opiekę nad niepełnosprawnymi. Mamy nadzieję, iż przedstawione przez nas argumenty przekonały Pana, co do konieczności przeprowadzenia zmian w obecnie obowiązujących przepisach.

Z poważaniem
rodzice i opiekunowie Osób Niepełnosprawnych
Forum Rodzin Osób Niepełnosprawnych
Rodziny ON


Forum Rodzin Osób Niepełnosprawnych "RodzinyON"    Contact the petition author

7.06.2012

8.06.2012 Protest Rodzin Osób Niespełnosprawnych !!! Bądź Z Nami !!!

W Polsce jest dyskryminacja i "eutanazja w białych rękawiczkach".Rodziny z Osobami Niepełnosprawnymi i Osoby Niepełnosprawne otrzymują głodowe świadczenia w wysokości 153 PLN i opiekun 520 PLN bez prawa do emerytury i odpoczynku.Protestujemy bo nie zgadzamy się z postawą naszego Rządu.Polski Rząd traktuje nas jak ludzi drugiej kategorii


PROTEST

08.06.2012 godz. 12.00

PRZED KANCELARIĄ PREZESA RADY MINISTRÓW

WARSZAWA,  AL. UJAZDOWSKIE 1/3








12.04.2012

Marta

Wiadomośc z facebooka:
https://www.facebook.com/#!/events/283810928359703/?notif_t=plan_user_invited




"To trudne pisać o sprawach, które chciałoby się zachować tylko dla siebie. Mi cały czas trudno uznać siebie za osobę chorą, jeszcze trudniej za potrzebującą pomocy. Chorowanie jest wielowymiarowe. Wpatruję się w zdjęcia MRI mojego mózgu i nie mogę uwierzyć. Od listopad...a wiem, że mam guza mózgu. Muszę to sobie powtarzać. Mój guz jest spory co powoduje, że jest to dla mnie ostatni moment na skorzystanie z nieinwazyjnego leczenia pod nazwą chirurgii stereotaktycznej. Jest to forma radioterapii. Dawka promieniowana wypuszczana z różnych kierunków koncentruje się w miejscu guza. Celem jest zniszczenie komórek nowotworowych z jednoczesnym dążeniem do oszczędzenia w jak największym stopniu komórek zdrowych. Ta forma terapii pod nazwą gammaknife jest dostępna od kilkunastu miesięcy w Polsce, w klinice Allenort. W zeszłym roku zabieg był refundowany przez NFZ. W tym roku do tej pory, chociaż jest już kwiecień, nie zapadły żadne decyzje. Koszt leczenia bez refundacji to 30 000 zł. Postanowiłam spróbować zebrać tę kwotę, gdyż przestałam wierzyć, że dopełnienie procedur przez NFZ jest możliwe.

Chociaż choroba zdemolowała moje życie zawodowe i rodzinne, to dostarczyła również wielu wzruszających chwil. Mam tu na myśli zwykłą ludzką życzliwość i chęć pomocy, jakiej doświadczyłam od wielu osób. Dla wszystkich tych, którzy nie pozostają obojętni, mam dwa pomysły. Pierwszy to wpłaty na moje konto utworzone specjalnie do gromadzenia środków na leczenie i zabieg gammaknife:
Marta Radzka Bank ING 60 1050 1025 1000 0090 7694 2110

Drugi, to przekazanie 1% swojego podatku w ramach rozliczeń rocznych. W tym celu należy wypełniając zeznanie PIT w rubryce WNIOSEK O PRZEKAZANIE 1% PODATKU NALEŻNEGO NA RZECZ ORGANIZACJI POŻYTKU PUBLICZNEGO (OPP)
• Wpisać numer KRS: 0000270809
• Obliczyć kwotę 1%

W rubryce INFORMACJE UZUPEŁNIAJĄCE (bardzo ważne!)
• Wpisać: Radzka 1483


Za każdą formę pomocy bardzo serdecznie dziękuję.

Marta Radzka."

19.03.2012

I Ty Możesz Uratować Komuś Życie...

Twój gest może uratować komuś życie .Nie czekaj,zarejestruj się .Więcej dowiesz się na : http://www.dkms.pl/
Zapraszam ,nie bądź obojętny na czyjeś cierpienie !!!

1.03.2012

Cegiełka dla Filipka

http://allegro.pl/charytatywna-dla-filipka-zdjecie-cegielka-i2171933955.html

Zwracamy się do Państwa z prośbą o pomoc dla naszego synka Filipa!!!
Filipek ma 9 lat i zmaga się z autyzmem. Po tym, jak w sierpniu ubiegłego roku wziął udział w delfinoterapii na Krymie, jego rozwój intelektualny i emocjonalny ruszył z kopyta. Każdego dnia zadziwia nas i specjalistów, którzy z nim pracują. Nadrabia zaległości z wielu dziedzin. Chociaż jego mowa jest nadal niewyraźna, to największym sukcesem jest to, że Filipek sam chce mówić, chce się komunikować. Jest wciąż uśmiechnięty i pogodny, a sytuacje trudne zdarzają się już tylko czasami. Miesięczne koszty terapii sięgają 4000zł, a dodatkowo co 6-8 tygodni Filipek powinien wziąć udział w 5 dniowym turnusie
w Bydgoszczy, którego koszt to 3000zł.
To co cieszy nas najbardziej, to to, ze zaczyna korzystać z wyższych partii mózgu, zaczyna logicznie myśleć, a to sprawia, że na chwilę obecną jest dzieckiem naprawdę wysoko rokującym. Pomóżcie mu, bo tylko dzięki dalszej systematycznej i wielokierunkowej terapii Filipek ma szanse na normalne życie w przyszłości.
Chcielibyśmy ponownie wyjechać do delfinarium, by dać jeszcze większą szansę Filipkowi, zwłaszcza, że bardzo mu ta forma terapii pomogła. Termin wyjazdu to 16-26 lipiec 2012 r, koszt to ok 12000zł. Prosimy Państwa o pomoc, bo sami nie jesteśmy w stanie opłacić mu tego wyjazdu.
Dzięki Ludziom Dobrej Woli, którzy przekazali przedmioty na aukcje charytatywne, możemy również w ten sposób zasilić subkonto Filipka w Fundacji Słoneczko! Pieniądze za wylicytowane przedmioty w całości trafią właśnie na konto Fundacji, dlatego ważne jest, by w tytule przelewu wpisać: na rehabilitację Filipa Biegała 30/b.
Z całego serca Państwu dziękujemy
Beata i Marcin Biegała
Przedmiotem tej aukcji jest zdjęcie Filipka z delfinem - CEGIEŁKA!
ZAPRASZAMY!!!

16.02.2012

Zapraszam Wszystkich Chętnych

Wielka akcja charytatywna na blogu Maćka Musiała!
https://www.facebook.com/?ref=tn_tnmn#!/events/324949907542854/

fotofotki.pl

W jaki sposób możesz włączyć się do akcji?

1. Zorganizuj zbiórkę znaczków w swojej szkole.
UWAGA! Zbieramy zwykłe, niestemplowane (nowe) znaczki pocztowe za 1,55 zł.
...
2. Po zakończeniu zbiórki wyślij zgłoszenie swojej szkoły na maila: nadzieidotyk@gmail.com
W zgłoszeniu podaj:
nazwę i adres szkoły
numer telefonu do osoby odpowiedzialnej za zbiórkę znaczków w szkole
ilość zebranych znaczków
Termin zgłoszeń: 10 marca 2012 r.

3. Wszystkie zebrane znaczki prześlij zbiorowo, w jednej kopercie na adres Stowarzyszenia Pomocy Chorym Dzieciom. Na kopercie koniecznie podaj nadawcę, czyli nazwę i adres szkoły.

Adres do wysyłki znaczków:
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom
ul. Księcia Warcisława I 27 E/2
71-667 Szczecin
z dopiskiem: "Akcja Znaczek"

4. Dla Uczniów Szkoły, która zbierze najwięcej znaczków przewidziana jest nagroda- spotkanie z Maćkiem Musiałem!

5. Spośród nadesłanych zgłoszeń zostanie wyłoniona szkoła, która
zdeklarowała największą ilość zebranych znaczków. Po przeliczeniu znaczków przez Stowarzyszenie, zwycięska szkoła zostanie ogłoszona na
blogu www.maciejmusial-oficjalnyblog.blogspot.com w dniu 17 marca 2012 roku

6. Po zakończonej akcji Stowarzyszenie przekaże znaczki potrzebującym
dzieciom. Rozliczenie z przekazanych znaczków (czyli lista dzieci,
które otrzymały znaczki oraz ilość znaczków) zostanie umieszczone na
stronie Stowarzyszenia Pomocy Chorym Dzieciom
http://podaruj-zycie.eu.org/